JOHAN DE BOOSE (ur. 1962), poeta i obieżyświat, studiował języki słowiańskie oraz wschodnią europeistykę i doktoryzował się na podstawie pracy o Tadeuszu Kantorze. Przez długi czas mieszkał w Petersburgu oraz Krakowie. Gorące uczucie do Europy Wschodniej jest wszechobecne w jego twórczości – poezji, opowiadaniach, powieściach oraz utworach „niefikcjonalnych”. Jego debiut poetycki, Wegen naar Insomnia (Drogi do Bezsenności, 1996) nawiązuje do twórczości rosyjskiej pisarki Mariny Cwietajewy. Kolejne tomy to: De moed om te falen (Odwaga upadku, 2001) oraz De vrijheid van zwijgen (Wolność milczenia, 2008) i Alle dromen van de wereld (Wszystkie marzenia świata, 2004). Liczne podróże, jak również wieloletnie dziennikarskie doświadczenie pisarza, stanowią ważne źródło inspiracji. Za książkę De grensganger (Przechodzący granicę, 2006), będącą raportem z podróży po Niemczech wzdłuż Żelaznej Kurtyny, De Boose otrzymał w Holandii nagrodę im. Henriëtte Roland-Holst (za twórczość o dużym emocjonalnym zaangażowaniu społecznym oraz wartości literackiej).
JERZY KOCH jest profesorem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu Wrocławskiego. Wykłada historię literatury niderlandzkiej, szczególnie XIX i XX wieku, kolonialną literaturę niderlandzką, literaturę południowoafrykańską i afrikaans. Jest tłumaczem literatury niderlandzkiej (przełożył na język polski ponad 20 tytułów), laureatem nagrody im. Martinusa Nijhoffa, przyznawanej przez Fundację Księcia Bernharda (1995). Od 1996 jest członkiem Niderlandzkiego Towarzystwa Literackiego w Lejdzie, a od 2001 roku „badaczem stowarzyszonym” południowoafrykańskiego University of Free State. Jego liczne artykuły ukazywały się w czasopismach fachowych w Belgii, Holandii i RPA. Dwie z jego książek zostały wyróżnione nagrodą Ministra Edukacji Narodowej: Outsider onder de zijnen: vormen van xenofanie in de Afrikaanse roman (2002, Outsider wśród swoich. Formy ksenofanii w powieści afrikaans) i Historia literatury południowoafrykańskiej. Literatura afrikaans XVII-XIX wieku (2004). Jest pierwszym Polakiem, a zarazem pierwszym cudzoziemcem, będącym pełnoprawnym członkiem Południowoafrykańskiej Akademii Nauk i Sztuk (od 2005 roku).
PORT EUROPA
Het is verboden land omdijkt
Met vrees.
We komen in de schemer aan
Als afgedreven,
Niemand wacht ons op.
We slapen op de wal,
Laten brood en laarzen achter,
Verliezen onze naam.
Die lange nacht dromen we
Van iemands hand die koorts koelt
Of wurgt.
Morgen – met de jonge kraaien,
Morgen – naakter dan de eerste mens,
Morgen zetten we de angst tussen haken.
We zullen smeken, maar het is te laat.
We zullen lopen op verboden wegen
Door de brandlucht en de nevel
Naar het plankenhuis vol bokkenvlees en zuurdeeg.
We zullen waken bij de muur vol
Kogelgaten van de laatste oorlog,
Bij het raam waarachter iemand zwaait
Met de besterde Europese vlag,
Of met een geladen buks.
FORT EUROPA
Oto zakazany ląd obwałowany
Strachem
Przybywamy bladym świtem
Niczym zdryfowani
Nikt nas nie czeka.
Śpimy na wale,
Za sobą zostawiamy chleb i buty z cholewami,
Tracimy nasze imiona.
Tej długiej nocy marzymy we śnie,
By czyjaś ręka badała gorączkę
Lub dusiła.
Rankiem – wraz z młodymi wronami,
Rankiem – bardziej nadzy niż pierwszy człowiek,
Rankiem grozę umieszczamy w nawiasach.
Będziemy błagać, choć to już za późno.
Będziemy podążać zakazanymi drogami
W woni spalenizny, we mgle
Do drewnianej przybudówki pełnej koziego mięsa i zakwasu.
Będziemy czuwać pod murem pełnym
Dziur po kulach ostatniej wojny,
Pod oknem, ze którym ktoś macha
Rozgwieżdżoną flagą Europy,
Albo załadowana strzelbą.
przekład Jerzy Koch
